Kupiliśmy wczoraj łóżeczko dla maleństwa! Tatuś poukładał "lego dla dorosłych" raz dwa, a frajda przy tym była taka, że zastanawiałam się, czy mu go w nocy nie zdemontować, żeby rano jeszcze raz mógł je poskładać ;P Dziś rano natomiast dotarła do nas mega paka z La Millou i po prostu zwariowałam z zachwytu :) Tak bym już chciała, żeby nasze dzieciątko było już tu z nami... <3
Długo miałam wrażenie, że nasza sypialnia jest jeszcze nie do końca urządzona, ale nie wiedziałam co tam jeszcze wstawić, żeby jej nie zagracić, a żeby było ładnie i przyjemnie. Teraz jest wprost idealnie :) Mam totalną frajdę z tego udziecinniania przestrzeni. Jak to się nazywa? Syndrom urządzania gniazda? Czy może po prostu infantylizacja, która wreszcie jest właściwie uargumentowana...
Długo miałam wrażenie, że nasza sypialnia jest jeszcze nie do końca urządzona, ale nie wiedziałam co tam jeszcze wstawić, żeby jej nie zagracić, a żeby było ładnie i przyjemnie. Teraz jest wprost idealnie :) Mam totalną frajdę z tego udziecinniania przestrzeni. Jak to się nazywa? Syndrom urządzania gniazda? Czy może po prostu infantylizacja, która wreszcie jest właściwie uargumentowana...
Popołudniu zrobiliśmy z moim zespołem pierwszą próbę nowego materiału. Nie wiem czy swoje turbo doładowanie tłumaczyć wpływem muzyki, czy hormonami, ale cokolwiek na mnie działa, to działa i to bardzo dobrze :) Choć teraz już padam na pysk i chyba sama zasnę dziś jak bobas...
Jutro gramy koncert z HooDoo na Dniach Rudy Śląskiej, a w niedz. Bartek wybywa na kolejny koncert, a do mnie wpadną koleżanki. Ma być piękna pogoda, więc urządzimy sobie babskie popołudnie w ogródku. W pon. będę mieć w domu ekipę z DDTvn (emisja w śr.) więc muszę jeszcze jakoś dom ogarnąć, tylko nie wiem kiedy... Boże! Mam teraz tyle pomysłów i tyle planów! Z moją Anią z EmEm Szop'u jakoś się tak napędzamy nawzajem. A ja zebrałam odwagę, żeby zacząć realizować projekt, który od lat chodził mi po głowie. Jeszcze nic Wam nie zdradzę poza tym, że będzie on miał związek z najfajniejszymi ludźmi świata (czyt. z dziećmi :)), ale wiem, że to będzie coś wyjątkowego.
Spokojnego wieczoru wszystkim... Ja się chyba walnę do łóżeczka z sowami LaMillou, bo przecież muszę przetestować, co czeka moje dziecko ;) Tylko muszę sprawdzić ile kg to Ikeowskie łóżeczko utrzyma i wykombinować, jak ja się tam wgramolę, bo zręcznościowo jest mi coraz bliżej do zawodnika sumo, aniżeli do baletnicy...




